Prace dyplomowe- koszmar ze snu
Gdy tylko do snu złożę swą głowę
Śnią mi się prace znów dyplomowe
Prace tak trudne do napisania
Że do pisania nic mnie nie skłania
Już maj nadchodzi, promotor czeka
A czas przez palce mi wciąż przecieka
Dręczą mnie ciągle nocne koszmary
Pisanie prac mnie męczy bez miary
Chętnie porzuciłbym studia nawet
Miast na uczelnię chodził na kawę
Gdybym tej pracy pisać nie musiał!
Ale martwiłaby się mamusia
Synu- powiada, dla przyszłej żony
Musisz porządnie być wykształcony
Abyś mógł znaleźć porządną pracę
Oraz związaną z nią dobrą płacę
Ty musisz przecież wyjść na człowieka!
Więc magisterska praca mnie czeka
Już za dwa lata, choć boli głowa
Przede mną praca dyplomowa
Zapytam dzisiaj kolegę Jacka
Czy ma to praca być licencjacka
Ja nawet nie wiem, co ja studiuję
W indeksie same tróje i dwóje
Czy inżynierska praca mnie czeka?
One wykończyć mogą człowieka!
Bo wszystkie prace dyplomowe
Zniszczyć mnie całkiem są już gotowe
Prace mi całkiem żyć już nie dają
One się wokół mnie pojawiają
Na każdym kroku, ja do gazety
Tam dyplomowe prace niestety,
Których obrona wnet się zaczyna
A w mojej głowie zamęt się wszczyna
Więc cóż mam robić? Od mamy słyszę
Że dyplomową pracę Jaś pisze
A magisterską pracę Marysia
Że inżynierska praca u Krzysia
Leży na biurku prawie gotowa.
Ach, strasznie mocno boli mnie głowa
Nie mogę słuchać już o tych pracach
Idę na piwo i już nie wracam!.
Świetne