Dlaczego nasz rynek zalewają produkty z napisem „made in china”? Przede wszystkim dla tego, że są tańsze od tych wyprodukowanych w Europie. Import z Chin to prawdziwa żyła złota dla ludzi, którzy znają się na imporcie, zyski przekraczają 100%, a przy towarach deficytowych, takich jak materiały budowlane, lub materiały wykończeniowe jak ceramika, wanny, kabiny prysznicowe przebicie importera może wynieść nawet 400%.
Czy import tanich towarów z Chin nie zniszczy polskiego przemysłu? Polski przemysł nie może konkurować z Chińskim w branżach niskich technologii – produkcja misek lub butów jest skazana na porażkę. Należy rozwijać najnowocześniejsze dziedziny gospodarki, w których Chińczycy nie mogą konkurować, – gdy Chińczycy produkują trampki my róbmy laser, gdy Chińczycy robią lasery my róbmy podzespoły do elektrowni termojądrowych, gdy Chińczycy robią części do elektrowni termojądrowych my powinniśmy produkować generatory fal grawitacyjnych. To jest jedyny sposób na odniesienie sukcesu w światowej gospodarce – być kilka kroków przed konkurencją. Niestety nasze Państwo jest pomyślane tak, że większy nacisk kładzie się na produkcję ziemniaka niż finansowanie pomysłów młodych naukowców i biznesmenów, którzy albo wyjeżdżają, albo zaprzestają działalności.